WYZWANIE LATO – część III
DZIEŃ 15# LEKKI
Stan po drugim tygodniu:
Waga: 55,15kg
Obwód w pasie: 83 cm
- 11:00 – śniadanie – dziś kawa w przemiłym towarzystwie w Gliwicach. Nie mogłam się oprzeć bitej śmietanie i ciasteczku, co mi na pewno nie pomoże w moim wyzwaniu, ale nie żałuję, bo raz to nie zawsze 😉

2. 16:00 – Lunch w przemiłym towarzystwie w Gliwicach. Ja delektowałam się talerzem różności na którym miałam: żeberko w pysznym sosie własnym, fasolka szparagowa, sałatka grecka z czarnymi oliwkami i przepyszne sajgonki (jedna tradycyjna, druga vege). Mój kompan skosztował niezwykle smaczną golonkę sosem musztardowym, chrzanem i kapustą zasmażaną. No kto by pomyślał, że w komercyjnym centrum handlowym natrafimy na goloneczkę. A tu tak się komuś wymarzyło i tak było 😉

DZIEŃ 16# LEKKI
1. Łagodne ćwiczenia ok. 10 min na leżąco, głównie uda i rozciąganie.
2. 12:00 – śniadanie – jajecznica tradycyjna na masełku.

3. 18:00 – obiadokolacja – dorsz na szpinaku i pomidorach.

DZIEŃ 17# NORMALNY
Waga: 54,65kg
Obwód w pasie: 82 cm
1. Ćwiczenia energiczne ok. 10 min ogólne.
2. 12:00 – śniadanie – Talerz różności: tatar z wołowiny, pesto z bazylii (pod pomidorkami), pomidorki, czarne, sushi.

3. 16:00 – obiad – kubeczek wypasionego i zdrowego rosołku.

4. 18:00 – kolacja – udka podpiekane na patelni.

DZIEŃ 18# LEKKI
1. 11:30 – śniadanie – nie za bardzo lekkie mi wyszło ;). Dziś jajeczko na miękko, kiełbaski na ciepło i kromeczka z ziarnistego pieczywa z serem żółtym.

2. 18:00 – obiad – mój ulubiony makaron z groszku zielonego z krewetkami w sosie cytrynowym.

DZIEŃ 19# NORMALNY
- 10:30 – przedśniadanie – kawa z kawiarki z mlekiem i z pszczelim pyłkiem.

2. 12:30 – śniadanie – jajecznica z własnoręcznie zbieranymi podgrzybkami. Na jesień zbieramy grzybki, później je oczyszczam, podgotuję 20 minut i mrożę. Dzięki temu mam gotowe porcje kiedy tylko przyjdzie na to danie ochota, przy czym muszę pamiętać, żeby je dzień wcześniej wyjąć do rozmrożenia.

3. 18:00 – obiadokolacja – dziś nietypowy obiad, czyli taka taka zbieranina: bób, morszczuk smażony w panierce z mąki żytniej i ogórek małosolny.

DZIEŃ 20# LEKKI
1. 12:00 – śniadanie – talerz różności, czyli „czyszczenie lodówki” i zimne nóżki na wypasionym rosole.

2. 18:00 – obiadokolacja -kotleciki mielone z mięsa mielonego mieszanego (wołowina + indyk). Do tego fasolka szparagowa i mizeria tradycyjna.

DZIEŃ 21# NORMALNY
1. 12:00 – śniadanie – talerz różności, czyli „czyszczenie lodówki”.

2. 17:00 – posiłek u rodzinki.
Podsumowanie
Waga: 54,60kg
Obwód w pasie: 83 cm
Nie za bardzo jestem zadowolona z wyniku ostatecznego. To było moje pierwsze takie wyzwanie. Po wnikliwej analizie wyciągam wniosek, że na przyszłość stanowczo muszę popracować nad swoją dyscypliną i wybierać produkty, które bardziej przysłużą się mojemu dobrostanowi 😉 Powinnam zweryfikować niektóre dania oraz ich wielkość, bo faktycznie czasem czułam się mocno nasycona.
Mimo wszystko na pewno znowu podejdę do kolejnego podobnego wyzwania, a tym czasem zabieram się do pakowania na wakacje 2023 🙂
